czwartek, 22 listopada 2012

czwartek

Synek podczas nieobecności Taty, jest wyjątkowo bardzo grzeczny, co ułatwia mi życie. Dziś właściwie bez płaczu i marudzenia. Pięknie zjadł obiad - ryż, kurczak i kalafior. Bawiliśmy się w berka, w dmuchanie papierków, balonami na łóżku a wieczorem w wannie - odkrycie - balon bardzo ciężko się zanurza w wodzie!, czytaliśmy książki, sprzątaliśmy.... było naprawdę baaaaardzo miło!
szalenie kocham synka naszego!!!!













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz