sobota, 25 stycznia 2014

matka choruje, pomarzyć sobie może

Marzy mi się chorowanie pod kocykiem, z herbatką, z fajnym filmem, z fajną książką, z 10 drzemkami w ciągu dnia. generalnie marzę o spokojnym nic nierobieniu. A tym czasem, jeśli choć na chwilę się położę, to muszę być stopą gilgotką, górą do wspinania, lub strasznym, ryczącym potworem, co przy moich problemach gardłowych jest mega trudne... chcę już być zdrowa!

piątek, 24 stycznia 2014

Nowe książki

Mama chora, więc musi się posiłkować bajkami. Tymi w komputerze i tymi na papierze.
Kupiliśmy wczoraj "Miasteczko Mamoko", do tej pory mieliśmy Litery i Liczby, które królowały u nas bardzo długo. Miasteczko od razu wciągnęło królewicza! Drugi nabytek, to kolejna historia o Findusie i Pettsonie. Mamy w domu "Kiedy Findus sie zgubił" a teraz dokupiliśmy "Tort urodzinowy". Nowością dla nas jest "Krowa Matylda nie może zasnąć" dowcipna bajka z fajnymi ilustracjami - w sam raz na dobranoc ;)




















wtorek, 21 stycznia 2014

Montessori - kuchennie



Dziś działaliśmy w kuchni. Urzyliśmy typowych kuchennych sprzętów i produktów spożywczych: mąka, woda, papryka, cynamon, curry, barszczyk w proszku. Jedynymi niejadalnymi elementami były kuleczki i kapsółki do kąpieli, które farbują wodę na niebiesko.




Ostatecznie wyszła z tego brązowa breja ale zabawa była! Próbowałam namowić królewicza by ową paćkę wymieszał rączkami ale moje dziecko ma awersję do brudzenia sobie rąk.... Jak nie dziecko!



A to jest mój pomocnik - dziś zapoznawaliśmy się z brokułem. Pierwszym skojarzeniem synka był kwiatek ale kiedy spojrzeliśmy od dołu okazało się, że jest to wielkie drzewo! :)



Aniołki w obiektywie wujka Maćka





Jednak można się dzielić :)

niedziela, 19 stycznia 2014

Aniołki?



Zdjęcia kłamią! I to jest najlepszy dowód :) z pozoru dwa aniołki a w rzeczywistości jeden to diabełek wcielony. Mamy ostatnio problem z zasypianiem w dzień. Mieliśmy wizytę i zmęczony Królewicz pokazał, co potrafi! Za każdym razem, kiedy Szymek brał jakąś zabawkę, synek z rykiem i wrzaskiem rzucał się na niego... Trwało to ponad godzinę. Jak zwykle pod koniec zabawa się rozkręciła a Królewicz nieco się uspokoił.
Przepraszamy cię Szymkuuuu!



A to już słodki Aniołek!

sobota, 18 stycznia 2014

Mig a wki









Zabawy Montessori i nie tylko



Okazało się, że mam 6 rodzajów makaronu w różnych kolorach i kształtach, do tego fasolki, soczewica, groch. Synek wciągnął się w zabawę w segregowanie makaronów - zielony do zielonej, pomarańczowy do pomarańczowej a żółty do żółtej miseczki :) dotykaliśmy, próbowaliśmy - królewicz przekonał się do dmuchanego ryżu. Bardzo udana zabawa!