Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butelka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butelka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 listopada 2012

butelka


Noce, żeby nie zapeszać przesypia spokojnie. Wczoraj myślałam, ze uśnie o 18 ale jakże się myliłam. Synek zasnął po 20. Wypił 200ml mleka a mimo to miał ochotę na cyca a tam ledwo co kapało, więc się bardzo irytował. Wstał łaskawie o 6.40.
Rano poszedł do "kuchni"(kuchni nadal raczej brak) i wziął sobie banana :)
Potem znalazł obrazek za szafką, wziął go i podszedł do ściany, na której wczoraj wieszaliśmy obraz i również chciał zawiesić :) taka to spryciula i obserwator!
Dziś próbował wczołgać się pod łóżko i ugrzązł ;)

potem było ciężko wyjść, więc pojawiła się irytacja


Synek nadal bardzo lubi oglądać książki, mówi na nie "ba ", od baja/bajka.



Drzemka nie trwała długo - od 11.22 do 11.55. Zobaczymy, co będzie później.




czwartek, 1 listopada 2012

śniadanie


butelka
Noc przespana znowu bez problemów. Pobudka o 6.15 i 100ml mleka na pierwsze śniadanie.
U nas strasznie wieje, więc znowu nie wyszliśmy ale nuda nam nie doskwiera. W dzień dwie drzemki - po 9 i po 13.
Z upodobań, to zmiana, do niedawna synek bardzo lubił kanapki z wędliną, dziś szynkę wypluwał, natomiast pałaszował żółty ser z ogórkiem kiszonym. Na obiad też kurczak nie cieszył się zainteresowaniem, za to szpinak z makaronem owszem.
Dziś poczułam, że jest kupa, więc mówię - "Jest kupa, co teraz zrobimy? gdzie idziemy?" a on wziął mnie za rękę i zaprowadził do łazienki. Po za tym zbiera zawsze zużyte pieluchy i zanosi do kosza.
Zaczyna się też interesować bajkami. Włączam mu Tractor Tom po angielsku, wybieram gorsze zło, niech się chociaż języka uczy.




środa, 31 października 2012

śniadanie


cały czas bez kuchni... ale jak już będzie wszystko gotowe, to upiekę chleb, ciasto, zrobię pyszny obiad... ach!


Noc przespana wspaniale!!!! Jak miło! Rano wypite 120ml mleka.

wtorek, 30 października 2012

butelka

Próbowaliśmy uśpić królewicza ok. 15 ale niestety padł dopiero po 17, na szczęście na krótko.  Szalał potem do 20. Wypił ok. 50ml mleka.
Dziś jeszcze pięknie i jesiennie, więc wybraliśmy się na spacer.









poniedziałek, 29 października 2012

wtorek



   W nocy królewicz nie spał najlepiej ale to chyba dlatego, że:
wczoraj rano spał od 9 do 10, cały dzień bez drzemki, więc padł o 18 i przebudził się po 23 właściwie wyspany. Musiałam się z nim położyć i co jakiś czas uspokajać.
  Wczoraj rano wypił 160ml mleka,  wieczorem zaledwie 90ml a dziś rano 150ml. Z tego wniosek, że woli butlę na śniadanie a wieczorem bardziej skupia się jeszcze na cycu.
   Z nowych umiejętności, to od soboty (wtedy zwróciliśmy na to uwagę) potrafi sam się podnosić, do tej pory trzeba było mu podawać rękę. Sprawnie też mu wychodzi bieganie :)
  Zmieniły mu się też godziny drzemek. Do niedawna budził się 6.00/7 .00 i miał jedną drzemkę 12.00/13.00 lub 14.00/15.00, teraz znowu zaczął zasypiać 9.00/10.00 i wczoraj nie dopilnowałam drzemki po południu i poszedł spać za wcześnie.
Teraz właśnie śpi. Będziemy musieli pamiętać, żeby go uśpić ok. 15.00.

W związku z tym, że robimy kuchnię, mamy pomysł na taką ścianę - będę mogła robić listę zakupów, lub zapisywać menu :)

niedziela, 28 października 2012

butelka

Wieczorna butelka, jakby jej nie było, w cycach mleka jakby nie było.  Królewicz najadł się jednak pierogami, batonikiem(chyba drugi w jego życiu), dopchnął gruszką i poszedł spać o 18 (wczorajsza 19), ciekawe, o której się obudzi - oby nie o 5!!!!!
Przebudził się już po 20 ale bez płaczu, pogładził mnie po szyi i zasnął :)

sobota, 27 października 2012

niedziela

Noc rewelacyjna, dopiero rano o 6 synek zaczął marudzić i dobierać się do cyca. Całą noc przespał spokojnie!!!! hura hura hura! Na pierwsze śniadanie wypił 160ml mleka!
Za oknem biało, na szczęście to jeszcze nie śnieg ale szron.

butelka


Wczorajsza noc nie była już tak wspaniała, jak przedwczorajsza ale i tak lepsza niż wcześniejsze. Mały budził się dosyć często i trochę marudził ale twarda byłam i się nie dałam. Natomiast roztkliwiłam się rano parząc sobie szałwię, bo uświadomiłam sobie, iż to jest koniec niepowtarzalnego etapu w naszym wspólnym życiu. Szybko się jednak otrząsnęłam, bo ten etap trwa 15 miesięcy, więc obydwoje mieliśmy czas się tym nacieszyć!
Rano potworek wypił może jakieś 50ml mleka, natomiast wieczorem 160ml +cyc, który zdaje mi się jest już pustawy. Dziecię odpłynęło po 20 (w dzień spał 2x, z czego ostatni raz od 14.20 do 15.30) wpatrzone w koncert Queen, bo ciężko mu było zasnąć przy pustym cycu...

Zrobiłam dziś pyszną zupę z dyni z kaszą kuskus - synek się zajadał!
Czekam na swoją kuchnię, będę wtedy szaleć kulinarnie :)

piątek, 26 października 2012

butelka

Dziś wieczorem butelka nie cieszyła się powodzeniem - ledwie 50ml wypite. Do snu cyc o godzinie 18! dziś wyjątkowo wcześnie padł ale spał od 10.00-11.00, więc długo był na nogach. Przebudził się już 2x ale bez histerii i płaczu, przytuliłam go, wsadził mi rączkę za bluzkę i zasnął. Mam nadzieję, że się już biedulek przestawił. Zobaczymy, jak będzie wyglądała noc.

czwartek, 25 października 2012

piątek

Ojojo to ja się właśnie obudziłam a zasnęłam wczoraj wraz z królewiczem o 20.






Co do butelki, to wczoraj o 17 synek zobaczył butelkę i oznajmił, że ma na nią ochotę. Po kąpieli cmoknął kilka razy cyca i jeszcze było szaleństwo zabawowe przed snem. W nocy PO RAZ PIERWSZY W JEGO ŻYCIU NIE PŁAKAŁ, NIE DOMAGAŁ SIĘ CYCA PRZEZ CAŁĄ NOC. PRZEBUDZAŁ SIĘ KILKA RAZY ALE SAM ZASYPIAŁ. PRZYTULAŁ  SIĘ TEŻ BARDZIEJ DO TATY.
Rano wypił tylko 60ml mleka ale z wielkim apetytem zjadł gruszkę. moja szyja stała się teraz substytutem cyca. synek przytula się do niej, głaszcze i całuje. Radzi sobie biedulek, jak może!

środa, 24 października 2012

butelka

Właściwie powinnam zmienić nazwę tego posta, bo odstawiając królewicza od cyca nie przerzuciliśmy się jednak na butlę. Wszystko może się jeszcze zmienić, więc na razie tak zostanie.
Muszę się pochwalić, bo ostatniej nocy wykazałam się wyjątkową stanowczością i nie było ani razu cyca, nawet rano. Najgorzej (najdłużej trwał płacz) było od 23 do północy. Później budził się jeszcze z 3x ale był chyba śpiący tak samo, jak ja i szybko się poddawał i zasypiał. Spał do 7!!! co ostatnio się nie zdarzało, pobudka zazwyczaj była po 6. Jestem podbudowana i teraz zaczynam wierzyć, że się uda :) Znalazłam też informację, że picie szałwi wpływa na zmniejszenie laktacji. Ja, co prawda, mam już bardzo mało mleka ale może, jak mi w ogóle zniknie, to synek się szybciej zniechęci.
Rano podałam mu znowu jogurt z tartym jabłkiem i czekamy na rezultat.

butelka


Dziś wieczór bez butelki.... Niestety kasza tak go zakorkowała, że dziś kupy brak, więc na kolację była kasza kuskus z tartym jabłkiem i jogurtem + oczywiście niestety cyc... Muszę się jednak nastawić psychicznie tylko na 1 nocne karmienie. mimo przemożnego pragnienia spania w ciszy, muszę jego nocne pobudki przetrwać bez podania cyca.... gdyby tylko nie chciało mi się tak spać... jak weszłam na fora na temat odstawienia od piersi, to się podłamałam. Część mam pisze, że butla załatwiła wszystko, część radzi posmarować piersi octem (?!), część zabandażować się a pozostałe zostawić dziecko z mężem i wyjechać...
Jedyne, co do mnie przemawia, to rada, że trzeba być wytrwałym i konsekwentnym. Może, jak zacznę z nim chodzić spać, to nie będę taka nieprzytomna w nocy i będę miała siłę na uspokajanie go, noszenie, tulenie itd.

wtorek, 23 października 2012

butelka

Wczoraj, po przegranej pierwszej bitwie nie poddałam się i kiedy królewicz obudził się po 23 zaproponowałam mu kaszkę, którą z niesmakiem odrzucił. Trochę rozpaczał ale ostatecznie zasnął.

Dziś ku mej radości kasza została przyjęta z entuzjazmem, wciągnął ok. 200ml. Nie mam pojęcia czy to dużo, czy mało. Są jednak też  minusy spożywania kaszki - trochę go przytyka, dziś  się ciut pomęczył z kupą...

Po butli dopchnął się odrobinę piersią ale nie zasnął przy niej. Padł godzinę później po łóżkowych szaleństwach.Fascynacja włączaniem i wyłączaniem lampki trwa :)

22:20 pobudka ale szybko udało się zasnąć.

 











poniedziałek, 22 października 2012

butelka contra pierś

butelka contra pierś 0:1

Mimo, że rano Nosorosos zamówił butlę kaszki (już się bałam, że stanie się Kaszojadem), to wieczorem idea butli zamiast piersi zdecydowanie mu  się nie spodobała, co oznajmił wszem i wobec baaaardzo głośno. Nie wiem, czy to moje zmęczenie, czy słabość ale wizja godzinnych ryków sprawiła, że skapitulowałam....
Mam co prawda przygotowany podgrzewacz, kaszkę na następną pobudkę ale co z tego będzie? chyba naprawdę muszę uciec z domu na tydzień...

niedziela, 21 października 2012

Pierwsze podejście



Dziś przygotowałam rzadką kaszkę ryżową. Myślałam, że będzie walka z butlą a okazało się, że dziecko samo ją chwyciło  i  wypiło 2x 120ml! Niestety nie wystarczyło to, bo płacz i upominanie się o pierś również było... Jutro poniedziałek, jutro spróbujemy bez piersi. Muszę tylko wygrzebać podgrzewacz, żeby w nocy móc szybko reagować. Zobaczymy jak to będzie, ja już bardzo chętnie się uwolnię. Trzeba będzie chyba męża z tą butlą wieczorem położyć, to może złagodzi tęsknotę za piersią...