Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 stycznia 2014

Aniołki?



Zdjęcia kłamią! I to jest najlepszy dowód :) z pozoru dwa aniołki a w rzeczywistości jeden to diabełek wcielony. Mamy ostatnio problem z zasypianiem w dzień. Mieliśmy wizytę i zmęczony Królewicz pokazał, co potrafi! Za każdym razem, kiedy Szymek brał jakąś zabawkę, synek z rykiem i wrzaskiem rzucał się na niego... Trwało to ponad godzinę. Jak zwykle pod koniec zabawa się rozkręciła a Królewicz nieco się uspokoił.
Przepraszamy cię Szymkuuuu!



A to już słodki Aniołek!

środa, 6 listopada 2013

Bawmy się

Ostatnio ulubionym zdaniem mojego synka jest "Bawmy się!" Jest zabawa klockami, ludzikami, samochodami. Przez ostatni miesiąc są trzy scenariusze - zbieranie śmieci do śmieciary, wożenie ich pociągiem, wyrzucanie, ładowanie, zakopywanie w nich ludzików i szukanie ich, i tak w kółko. Druga zabawa, to: jedzie pociąg po torach, nagle jest katastrofa, ludziki, które są w sklepie muszą krzyczeć ojej, ojej, pani dzwoni po dźwig albo po koparę, która przyjeżdża i ustawia wagoniki na tory po to, żeby znowu miały się wykoleić itd. Trzecia akcja to budowanie albo kontenera na śmieci albo domków dla ludzików albo garażu dla pociągu :) Synek wymaga, żebym prowadziła dialogi, krzyczała ludzikami, burczała pociągiem i samochodami, więc moje gardło nadaje się już do renowacji!




piątek, 18 października 2013

Żłobek, dzień 11, 12


Żłobek dzień 11                                                                
Wczoraj rano synek się pyta, czy jedzie do żłobka, odpowiadam, że tak. Marudzenie. Pocieszam, więc, że będzie jego kolega Szymek i że trzeba go pocieszyć, bo on dopiero zaczyna chodzić i jest mu smutno. Podziałało. Synek bez marudzenia wysiadł z samochodu i pobiegł Szymkowi na ratunek. Nie płakał, kiedy wychodziłam. W ciągu 2,5 h miał chwilę słabości ale bez dramatów!                        
 Żłobek dzień 12
Dziś rano pyta się czy jedziemy do żłobka. Odpowiadam tak. "Mogę wziąć zabawki?" Możesz. Pakuje zabawki do pudełka. "Jedziemy!" Pierwszy raz byliśmy przed 10, dziecko jechało do żłobka z pudełkiem zabawek na kolanach, radosne, nie marudzące!!!!!!! Sam wszedł do salki, dał mi buziaka i zaczął się bawić. Nie wiem, co było dalej, bo wyszłam :)

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Kąpiel

Dziś pierwszy raz udało się umyć głowę bez uronienienia ani jednej łzy, ba, nawet z uśmiechem na twarzy :) może to dzięki balonom!






sobota, 10 sierpnia 2013

zaskoczenie

dziś synek zaskoczył mnie nie sa mo wi cie! dla tych, którzy nie wiedzą, to śpimy wszyscy w jednym łóżku. usypiać muszę ja. może też tata ale mama musi być.... dziś był dzień pod tytułem " pokażę wam, jaki potrafię być marudny!" wieczorem, pora spać, tata wykąpał, mama kładzie się i zaczyna opowiadać baję. Baja nie, jeść - ser i pomidor, potem jogurt, potem banan... ocho, marudzenia ciąg dalszy, myślę sobie... wtem, mój syn, mówi do mnie "mama idź!" wstaję i słyszę płacz, więc wracam. po minucie słyszę ponowną prośbę brzmiącą jak rozkaz. pytam się więc, czy jak teraz wstanę, to czy znowu będzie płakał. odpowiedź jest szybka "nie!" wstaję i idę do łazienki, która sąsiaduje z sypialnią. specjalnie włączam światło, żeby przez uchylone drzwi mieć kontakt i żeby wiedział, iż jestem blisko. zero płaczu, zero wołania, nie wstaje. czekam. czekam. czekam. sprawdzam - ZASNĄŁ! cuda si zdarzają

piątek, 9 sierpnia 2013

Bunt. Posiadanie.

"No wlasnie,kazdy mnie pyta czy moje dziecko przeszlo bunt dwulatka i nigdy nie umiem odpowiedziec na to pytanie,bo nie rozumiem w czym problem.ta wizja zachowania dzieci w tym wieku jako buntu wynika tylko i wylacznie z naszego niezrozumienia jak dziecko postrzega swiat w tym okresie i czego sie uczy, czego doswiadcza.moja siostra mi kiedys powiedziala,zeby umiec sie dzielic,trzeba najpierw umiec posiadac.Dzieci musza zyskac swiadomosc,ze cos jest ich,jak cos nie jest nasze w naszej swiadomosci,jak mozemy sie tym dzielic?? nie ma logicznego sensu.no i druga sprawa,ze rodzice czuja,ze traca kontrole. no na tym polega dorastanie,kiedy dziecko jest gotowe,przejmuje kontrole nad jakas czescia swojego zycia.i jesli mu pomozemy,to nauczy sie i zaalceptuje ta samodzielnosc (lepsze slowo niz kontrola) w swoim czasie.a nam sie wydaje,ze dzieci chca wejsc na glowe - raczej odwrotnie,wchodza nam na glowe,poniewaz my nie pozwalamy im pojsc w odwrotna strone..."

Artykuł po angielsku o dwulatkach 

poniedziałek, 29 lipca 2013

Poranna prasówka ;)

Są książki, które synek od razu kocha i są takie do których musi dojrzeć. Niestety zupełnie go nie interesuje (mam nadzieję, że to się zmieni) książka "Oto jest Paryż" natomiast właśnie dojrzał do cudnie ilustrowanej "Dźwięki kolorów" J. Liao. Oglądamy i dostrzegamy co raz to nowe rzeczy :)
W te upały właściwie nie wychodzimy z domu, głoszę peany na cześć starego budownictwa. Grube mury kamienicy nie pozwalają wedrzeć się gorącu do środka - delektuję się umiarkowanym chłodem :)







środa, 24 lipca 2013

Rośnie...

Jak patrzę na mojego śpiącego, wyciągniętego na łóżku synka, myślę sobie "Rany, jaki on duży!"
Odkryłam, że rosną mu 4 trójki.

piątek, 22 marca 2013

zębów c.d.

Dziś przy myciu zębów dokładniej zajrzałam w paszczę lwa i odkryłam, że rosną mu dwie dolne czwórki. Stwierdzam, że wyśmienicie to znosi, bo nie zauważam żadnych innych objawów!

czwartek, 21 marca 2013

Ząb

Aaa dziś przy myciu zębów zauważyłam, że wyrzyna się dolna, prawa 4 lub 5. Nie pozwolił mi synek dokładnie obejrzeć i policzyć :)