poniedziałek, 24 czerwca 2013

Łódzkie klimaty












wtorek, 18 czerwca 2013

misiunio w pudle































DZISIAJ ZABAWA BYŁA Z I W  PUDLE. SYNEK WOZIŁ MISIA, UKŁADAŁ GO, WYRZUCAŁ. POTEM DŁUGOPISEM ROBIŁ DZIURKI W PUDLE, MAMA RYSOWAŁA KOŁA A SYNEK DORYSOWYWAŁ ZWIERZĄTKA :) PUDŁO RAZ BYŁO STATKIEM, INNYM RAZEM SAMOLOTEM. OJ DZIAŁO SIĘ, WYSTARCZYŁO WYJĄĆ PUDŁO :)

KOCHA MNIE!

AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MOJ SYNEK POWIEDZIAL MI DZIS PO RAZ PIERWSZ "KOCHAM CIE"!!!!!!!!!! WZRUSZENIE 1000000000000000000!!!!!!!

Misie dwa


Misiunio


niedziela, 9 czerwca 2013

I po hushu

Piszę szybko i krótko. Hush hush i po hushu... Znowu nastawiłam się chyba na zbyt wiele. I zawsze zapominam, że jnieznoszę tłumów i po 3minutach mam dosyć. A tłum był okrutny! Zawiodłam się na asortymencie firm, które lubię. Było dużo więcej ubranek dla dziewczynek, ubranka dla chłopców jeśli były, to duże rozmiary albo coś. No jednym słowem poszłam z kieszeniami wypchanymi kasą ;) a kupiłam zaledwie kilka rzeczy :(
Chustka na szyję fluffy colours, bluza mr moon firmy kids on the moon, mają bardzo fajne rzeczy ale głównie dziewczęce, nerka boska's teddies, krokodyl alelale, za którego bardzo dziękujemy, bo dostaliśmy ogromny rabat!






sobota, 8 czerwca 2013

jestem! relacja foto z ostatnich dni :)




TO NAPRAWDĘ CIEKAWE, JAK WIDZI MNIE MÓJ SYN. WYJĄŁ Z SZAFKI NAJPIERW RÓŻOWE BUTY I MÓWI " PANI BUTY!", POCZYM WYJMUJE MOJE UKOCHANE KOZAKI I MÓWI" MAMY BUTY!" NAJWIDOCZNIEJ NIE PASUJE MU WIZJA MAMY W RÓŻOWYCH SZPILKACH, CHOĆ SAM PRÓBOWAŁ JE ZAŁOŻYĆ.... HMMM ALE ZAKŁADA WSZYSTKIE :)




CHORY KRÓLEWICZ JUŻ SZYKUJE SIĘ NA SPACER... MUSI JEDNAK TROCHĘ POCZEKAĆ...




TABLICE NIEZMIENNIE CIESZĄ SIĘ ZAINTERESOWANIEM! :)




SYNEK KU MOJEJ UCIESZE DOJRZAŁ  DO KSIĄŻKI "GDZIE JEST MOJA SIOSTRA?" SVENA NORDQVISTA Z MAGICZNYMI WRĘCZ ILUSTRACJAMI!













Relacja na bieżąco - gotowanie z Dzieciorem - mały armagedon w kuchni! czy coś nam wyjdzie? zobaczymy... ciężko było wytłumaczyć synkowi, że jest coś takiego, jak kolejność dodawania produktów... po za tym mąka, to przyjaciel nr 1. zużyliśmy jej kilogram, mimo, że w przepisie było pół.... potem zamiatanie podłogi, czyli mąka wyszła do pokoju i do łazienki i.... na dywany.... no cóż, sama chciałam... teraz ciasto godzinę siedzieć będzie w lodówce.
 

CIASTO W LODÓWCE A MY SPRZĄTAMY!


WAŁKOWANIE CZAS ROZPOCZĄĆ :)



NIE BYŁO W SKLEPIE FOREMEK, DO IKEI ZA DALEKO, WIĘC RADZIMY SOBIE, JAK MOŻEMY :)









DZIDZIOL BYŁ TAK ZMĘCZONY WYCZYNAMI KULINARNYMI I CHOROBĄ, ŻE PADŁ PO 18 I NIE DOCZEKAŁ SIĘ WYJĘCIA CIASTECZEK Z PIEKARNIKA.
NASTĘPNEGO DNIA, ODKRYŁ, ŻE WATA, TO ŚWIETNA ZABAWKA, MOŻNA ROBIĆ PYŁKI! KTO OGLĄDAŁ BAJKĘ O HORTONIE I KTOSIACH MIESZKAJĄCYCH NA PYŁKU, TEN WIE O CO NAM CHODZI :) PYŁKÓW BYŁO CO NIEMIARA!  POTEM ZBIERALIŚMY JE DO KUBEŁKA :)




WITAMY SIĘ Z CIASTECZKAMI I ZABIERAMY SIĘ ZA ICH OZDABIANIE!




MAMOOO! PRZYKLEIŁO MI SIĘ DO RĄCZEK! KRÓLEWICZ NIE ZNOSI BRUDZIĆ SOBIE PALUSZKÓW...





NASZE DZISIEJSZE ODKRYCIE  T-BAR